stub EOS: Blockchain wart 4 miliardy dolarów, który się rozpadł – Securities.io
Kontakt z nami

Zasoby cyfrowe 101

EOS: Blockchain wart 4 miliardy dolarów, który się rozpadł

mm

Securities.io utrzymuje rygorystyczne standardy redakcyjne i może otrzymywać wynagrodzenie z przeglądanych linków. Nie jesteśmy zarejestrowanym doradcą inwestycyjnym i nie jest to porada inwestycyjna. Zapoznaj się z naszymi ujawnienie informacji o stowarzyszeniu.

EOS – największe ICO kryptowaluty jest jednocześnie jej największym rozczarowaniem

W historii kryptowalut tylko kilka projektów zgromadziło tak duże zainteresowanie i zgromadziło tak duże finansowanie jak EOS. W momencie rekordowego ICO, ten blockchain obiecywał niezrównaną skalowalność, wsparcie programistów i wszystkie bajery, jakie oferuje sieć blockchain.

Jednak pomimo pozyskania przez firmę 4 miliardów dolarów finansowania, projekt zdawał się słabnąć i popadać w zapomnienie. Połączenie złego zarządzania, niespełnionych obietnic, rosnącej konkurencji i niechęci społeczności przekształciło ten niegdyś inspirujący projekt w przestrogę.

Oto dlaczego EOS jest przez wielu uważany za największe rozczarowanie w sektorze blockchain i w jaki sposób oddana społeczność stara się odzyskać dawną świetność pod nowym kierownictwem.

Czym jest EOS i dlaczego jest to ważne

Rynek kryptowalut odetchnął z ulgą, gdy w maju 2017 roku Block.one ujawnił publicznie swoje plany dotyczące EOS podczas konferencji Consensus 2017. Rynek pogrążył się w kryzysie. Problemy z przeciążeniem sieci nadal utrudniały masową adopcję i innowacje.

W szczególności Ethereum, największy na świecie ekosystem aplikacji zdecentralizowanych, odczuwał kryzys. Sieć była praktycznie bezużyteczna z powodu przeciążenia spowodowanego uruchomieniem Kryptoktryty Kolekcjonerskie gry NFT i inne projekty zyskują coraz większą popularność.

Wielkie obietnice

Firma kryptowalutowa Block.one obiecała rozwiać te i wiele innych obaw za pośrednictwem EOS. Firma oficjalnie opublikowała białą księgę EOS, w której twierdziła, że ​​wprowadzi kilka kluczowych ulepszeń, które nadały sieci EOS przydomek „Zabójca Ethereum”według twórców i społeczności.

Po pierwsze, blockchain EOS wykorzystywał konsensus Delegated Proof-of-Stake (DPoS). Mechanizm ten, zgodnie z dokumentami, zapewnia wyższą przepustowość transakcji, skalowalność i wydajność. Warto zauważyć, że mechanizm konsensusu został stworzony przez założyciela EOS, Daniela Larimera.

Larimer był dyrektorem ds. technologii (CTO) w Block.one w momencie premiery EOS i pozostaje ważną postacią w tym sektorze. Założył kilka innych blockchainów i przez ponad dekadę pomagał w opracowywaniu unikalnych protokołów i strategii blockchain. Dzięki temu jego wpływy i reputacja przyczyniły się do wzrostu popularności EOS.

Dlaczego EOS został nazwany „zabójcą Ethereum”

Rynek desperacko potrzebował skalowalnego i programowalnego blockchaina, który mógłby hostować i uruchamiać zdecentralizowane aplikacje. W tamtym czasie aplikacje zdecentralizowane (dapps) były najskuteczniejszym sposobem edukacji i integracji zasobów blockchain z codziennym życiem użytkowników. W związku z tym projekty takie jak Ethereum zyskały ogromną popularność dzięki swojej społeczności programistów.

Jednak Ethereum napotkało poważny problem, ponieważ przerosło swoje możliwości techniczne. Na przykład, algorytm konsensusu sieci został zaprojektowany tak, aby podwyższać opłaty w okresach przeciążenia, aby ograniczyć ilość spamu. Nieoczekiwanie Ethereum było źle przygotowane na nagły napływ użytkowników, który wiązał się z jego stale rosnącą popularnością.

Źródło - usethebitcoin - Dan Larimer

Źródło - użyjbitcoina – Dan Larimer

Ta sytuacja pozostawiła rynek otwarty na wejście konkurencji. W związku z tym, w sektorze pojawiło się kilka projektów, których wyraźnym celem była konkurencja z Ethereum. Sieci te obiecywały duże ulepszenia, ale wiele z nich nie było w stanie ich zrealizować. EOS miał być inny.

Skalowalność

Według białej księgi EOS, EOS może przewyższyć Ethereum pod niemal każdym względem. Na przykład, Ethereum borykało się z problemami z wydajnością związanymi z przeciążeniem. Dla porównania, biała księga EOS twierdziła, że ​​platforma może łatwo skalować się do obsługi tysięcy transakcji na sekundę (TPS).

Brak opłat transakcyjnych

Kolejnym przełomowym aspektem sieci EOS było wyeliminowanie opłat transakcyjnych. W tradycyjnych sieciach blockchain opłaty te służą do nagradzania węzłów sieci za ich usługi. Jednak EOS znalazł sprytny sposób na wyeliminowanie tych opłat. Zamiast tego wykorzystał nagrody za staking jako źródło finansowania dla operatorów węzłów.

Zarządzanie wspólnotowe

Kolejnym kluczowym aspektem EOS było to, że dał on społeczności głos. Protokół zarządzania projektem umożliwiał użytkownikom głosowanie nad kluczowymi aktualizacjami, opłatami, zmianami funkcji, a także finansowaniem obiecujących projektów. Ten typ zdecentralizowanego zarządzania pozostaje podstawową cechą współczesnych blockchainów.

Szczegóły ICO EOS

Oficjalne ICO EOS rozpoczęło się 25 czerwca 2017 roku i trwało do 4 czerwca 2018 roku. Wówczas było to największe ICO w historii, z łączną kwotą 4 197 956 000 dolarów uzyskaną ze sprzedaży 900 milionów tokenów EOS, co stanowi 90% całkowitej podaży projektu, wynoszącej 1 000 000 000 tokenów. Co ciekawe, inwestorzy biorący udział w wydarzeniu otrzymywali średnio około 306 tokenów EOS za 1 ETH, a ceny wahały się w trakcie trwania wydarzenia.

Jak EOS zebrał ponad 4 mld USD?

ICO EOS odniosło ogromny sukces z wielu powodów. Po pierwsze, szał ICO był w pełnym rozkwicie. Inwestorzy i firmy blockchainowe dopiero zaczynały zdawać sobie sprawę z skuteczności tej metody pozyskiwania finansowania i dostępu do międzynarodowej bazy klientów.

Co więcej, ICO trwało znacznie dłużej niż większość projektów. ICO EOS trwało rok. Aby zobrazować skalę tego wydarzenia, wystarczy wspomnieć, że Ethereum, największy na świecie ekosystem Dapp, przeprowadziło swoje ICO zaledwie 42 dni i zebrało około 18.3 mln dolarów. EOS pobił te wyniki w ciągu roku, w trakcie którego prowadził kampanię wśród inwestorów.

Kolejnym ciekawym aspektem ICO była możliwość handlu tokenami na giełdach podczas sprzedaży. Ten manewr otworzył drzwi dla większej liczby uczestników i wzbudził zainteresowanie społeczności wokół projektu. Oczywiście, największym czynnikiem sukcesu EOS byli jego założyciele i społeczność.

Założyciele EOS to jedni z najbardziej szanowanych ekspertów w branży. Daniel Larimer wynalazł mechanizm konsensusu DPoS i nadal odgrywa kluczową rolę na rynku. Ponadto Brendan Blumer jest współzałożycielem Block.one i znanym przedsiębiorcą w branży.

Na co, według inwestorów, zostaną przeznaczone 4 mld dolarów?

Przed i w trakcie całorocznej zbiórki funduszy, Block.one złożyło posiadaczom tokenów obietnice dotyczące sposobu wykorzystania ogromnej kwoty zebranych funduszy. Przede wszystkim obiecano, że znaczną część środków przeznaczy się na ulepszenie pakietu technologicznego EOSIO, aby zwiększyć wydajność i skalowalność.

Block.one zadeklarowało również, że przeznaczy otrzymane środki na wsparcie rozwoju i rozwoju społeczności programistów. Firma zapowiedziała utworzenie funduszu dla programistów o wartości 1 mld dolarów w ramach tej strategii. Dodatkowo, część środków zostanie przeznaczona na utworzenie firmy konsultingowej zajmującej się technologią blockchain, która będzie rozwijana specjalnie w celu promowania możliwości i integracji EOS.

Wreszcie, fundusze miały zostać przeznaczone na pokrycie codziennych kosztów operacyjnych projektu. Zadania te obejmowałyby obiekty, sprzęt, wydarzenia społecznościowe i nagrody. Jednak z biegiem czasu społeczność zaczęła dostrzegać niepokojący trend – niedotrzymywanie terminów i niespełnione obietnice.

Uruchomienie sieci głównej EOS (czerwiec 2018 r.)

Oficjalne uruchomienie sieci głównej blockchaina EOS nastąpiło 14 czerwca 2018 roku. Uruchomienie zbiegło się z dystrybucją 1 miliarda tokenów. Producenci bloków rozpoczęli działalność wkrótce po tym, jak głosowanie społeczności zatwierdziło ich uruchomienie. Gdy tylko projekt wystartował, oczekiwania spotkały się z rzeczywistością.

Czy EOS spełnił swoje obietnice dotyczące wydajności?

Jak zapewne się domyślacie, EOS nie spełnił obietnic złożonych społeczności. Jego premiera miała być momentem uroczystym, zapowiadającym nową erę wygody i skalowalności dla deweloperów i użytkowników blockchain. Niestety, ujawniła jedynie wszystkie niedociągnięcia sieci i jej brak przywództwa.

EOS nie skalował się tak, jak obiecywano

Już na samym początku pojawiła się ogromna rozbieżność między obietnicami Block.one dotyczącymi skalowalności a możliwościami sieci. Według raportów EOS, sieć mogła osiągnąć ponad 1000 TPS. Jednak niezależny test wykazał, że w optymalnych warunkach mogła ona obsługiwać jedynie 250 TPS.

W praktyce sieć radziła sobie znacznie gorzej, osiągając TPS poniżej 50 podczas testów na żywo. Ta niska przepustowość powodowała wiele problemów i zniweczyła nadzieje wielu deweloperów na uniknięcie problemu przeciążenia, z którym borykali się w Ethereum. Dla porównania, starsza wersja Ethereum PoW umożliwiała osiągnięcie TPS na poziomie 20 TPS.

Obawy związane z centralizacją

Kolejnym obszarem, w którym EOS nie spełnił oczekiwań, była decentralizacja. Twórcy projektu uznali, że konieczne jest ograniczenie decentralizacji w celu poprawy skalowalności. W związku z tym mechanizm konsensusu DPoS wykorzystywał łącznie tylko 21 producentów bloków. Ci producenci bloków również musieli zostać wybrani, co dodatkowo ograniczyło decentralizację i udział w sieci na najwyższych szczeblach.

Problem centralizacji EOS stał się jeszcze poważniejszy, gdy dyskutowano o tym, kto posiada jakie tokeny. Badacze blockchaina ujawnili, że 11 największych portfeli posiadało ponad połowę siły głosu. Sytuacja ta doprowadziła do tego, że większe giełdy wykorzystywały swoją siłę, aby zneutralizować wkład zwykłych posiadaczy tokenów.

Obawy dotyczące walidacji

Kolejnym istotnym problemem była możliwość wstecznej walidacji bloków przez sieć. Mechanizm głosowania EOS umożliwiał producentom bloków decydowanie o chęci reorganizacji łańcucha, eliminując tym samym rzeczywistą ostateczność. Ta wada stanowiła poważne ryzyko, które całkowicie wykluczyło EOS z sektora finansowych aplikacji zdecentralizowanych.

Niska adopcja

Społeczność EOS nie była zadowolona z pustych obietnic i wyraziła swoje niezadowolenie z projektu w mediach społecznościowych. Ten wysyp skarg skutecznie ostudził pęd, jaki projekt jeszcze miał.

Dlaczego aktywność deweloperów spadła?

Główną przyczyną porażki EOS było szybkie odejście deweloperów ze społeczności. Migracja ta wynikała z kilku powodów. Po pierwsze, nie zrobili na nich wrażenia, gdyż wielu z nich czuło się oszukanych pustymi obietnicami Block.one. Dodatkowo, problemy z centralizacją zaczęły się pogłębiać, gdy finansowanie zaczęło być przeznaczane na inne projekty spoza ekosystemu EOS.

Innym powodem problemów EOS był fakt, że nie był on przyjazny dla programistów. Sieć korzystała z języka C++ i obsługiwała WASM. Jednak C++ był jedyną opcją, która oferowała w pełni rozwinięty zestaw narzędzi i wsparcie. W związku z tym wielu programistów uznało przejście z Ethereum na EOS za uciążliwe, czasochłonne i niewarte zachodu.

Co więcej, projekt nie zrealizował swojego funduszu deweloperskiego w wysokości 1 mld dolarów. Fundusz ten nigdy nie osiągnął zakładanego celu, a większość środków została zainwestowana w inne projekty, co jeszcze bardziej podkopało zaufanie społeczności deweloperów. Brak zachęt, narzędzi wsparcia i morale doprowadził do masowego odejścia z ekosystemu EOS.

Gdzie podziały się te 4 miliardy dolarów?

Przesuń, aby przewijać →

Kategoria Obiecany przydział Zgłoszone rzeczywiste użycie
Rozwój ekosystemu EOS 1 mld USD + ≈ 675 mln dolarów
Platforma społecznościowa Voice N/A (nieplanowane) ≈ 150 mln $ + domena 30 mln $
Byczy Giełda N/A (nieplanowane) Kapitalizacja > 10 mld USD
Fundusz Deweloperski Ogłoszono 1 mld dolarów Nigdy nie uruchomiony

Trudno pojąć, jak startup mógł pozyskać 4 mld dolarów i jednocześnie zawieść. Jednak EOS jasno pokazuje, jak doszło do tej monumentalnej katastrofy. Po pierwsze, firma rzekomo przeznaczyła 1 mld dolarów bezpośrednio na ekosystem, dążąc do stymulowania rozwoju i wdrażania.

Jednak raporty pokazują, że na rozbudowę ekosystemu EOS przeznaczono zaledwie 675 milionów dolarów. Pozostałe środki przeznaczono na niezliczone, niezwiązane z tym przedsięwzięcia. Ta oczywista zdrada rozgniewała społeczność i Fundację Sieciową EOS i spragnionych odkupienia. Przyciągnęła również uwagę stałych klientów, którzy ostatecznie trafili pod drzwi Block.one.

Ile zainwestowano w inne przedsięwzięcia?

Większość finansowania z ICO EOS została przeznaczona na uruchomienie innych projektów, które Block.one uznał za dochodowe. Firma zainwestowała miliardy w platformę mediów społecznościowych Voice i giełdę kryptowalut Bullish. Co gorsza, żadna z tych platform nie działała w sieci EOS.

Firma Block.one nie kryła się z takim wykorzystaniem funduszy. Donoszono, że odłożyła łącznie 10 miliardów dolarów na rozwój swojego projektu Bullish Exchange. Z dalszych doniesień wynika, że ​​znaczną część środków wydanych na EOS firma przeznaczyła wyłącznie na przeprowadzenie skupu akcji własnych, mając na celu zwiększenie zysków akcjonariuszy kosztem posiadaczy tokenów projektu.

Dlaczego zaangażowanie Block.one zmalało?

W tym samym czasie Block.one zaczął dystansować się od EOS. Na przykład, dynamika projektu znacznie spadła po odejściu Larimera z Block.one i EOS w 2021 roku. W ślad za nim poszło kilku innych kluczowych deweloperów i członków zespołu zarządzającego, co skutecznie zmniejszyło ogólne możliwości firmy o ponad połowę.

Wkraczają regulatorzy

W odpowiedzi na rosnącą liczbę skarg posiadaczy tokenów, którzy poczuli się pokrzywdzeni, Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) interweniowała i nałożyła na Block.one kilka kar. SEC zawarła ugodę z firmą po tym, jak zgodziła się zapłacić Kara cywilna w wysokości 24 mln dolarówWielu posiadaczy tokenów uważało, że kara ta jest zbyt łagodna, biorąc pod uwagę, że firma pozyskała 4 mld dolarów finansowania.

Czy inwestorzy otrzymali jakieś odszkodowanie?

Nastroje te nasilił fakt, że Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) nie nakazała żadnych zwrotów kosztów posiadaczom tokenów. Jednak orzeczenie SEC nie oznaczało, że posiadacze tokenów się poddali. Warto zauważyć, że firma niedawno, w styczniu 2025 roku, zawarła ugodę w kolejnym pozwie zbiorowym.

W umowie zobowiązali się zapłacić powodom 27.5 mln dolarów. Kwota ta została jednak zmniejszona do 22 mln dolarów, ponieważ obejmowała wyłącznie inwestorów z USA. Decyzja ta doprowadziła również do ożywienia społeczności, która nadal w niej pozostała.

Jak społeczność EOS zareagowała na wycofanie się Block.one?

Społeczność EOS wyraziła swoje niezadowolenie z Block.one i była bardzo zadowolona, ​​widząc, jak firma stopniowo wycofuje się z projektu. Oczywiście, wciąż toczyło się wiele debat na temat własności intelektualnej, własności tokenów i zarządzania.

Czym jest EOS Network Foundation (ENF)?

Warto zauważyć, że Fundacja Sieciowa EOS odegrała kluczową rolę w utrzymaniu EOS na powierzchni. Grupa ta wydała publiczne oświadczenia, wzywając Block.one do zrzeczenia się kontroli i praw własności intelektualnej. Twierdzili, że brak inwestycji w ekosystem stanowi naruszenie umowy i od tego czasu sami przejęli rolę koordynatora projektu. Obecnie ENF odpowiada za finansowanie, rozbudowę ekosystemu i finansowanie partnerstw strategicznych.

Jakie pozwy lub działania prawne są w toku?

ENF nadal głośno wyraża swoje niezadowolenie z działań Block.one i pozwała firmę do sądu, domagając się odszkodowania. Fundacja oficjalnie wniosła pozew w 2024 roku, powołując się na zasadnicze rozbieżności między obietnicami a tym, co Block.one dostarczyło.

W pozwie wskazano, że Block.one zebrał 4 mld USD, a mimo to zainwestował w ekosystem mniej niż 1 mld USD. Pozwany twierdzi również, że wypłata z ostatniego pozwu zbiorowego była niewystarczająca, biorąc pod uwagę skalę oszustwa i wartość pozyskanego finansowania. W ramach tej strategii ENF wstrzymał wszelkie płatności sieciowe kierowane do Block.one.

Na razie niewiele wiadomo na temat tego pozwu. Jednak Block.one prawdopodobnie będzie miał sporo pracy. Zwłaszcza, że ​​przegrał już kilka innych procesów dotyczących podobnych skarg.

Stan EOS dzisiaj

Przesuń, aby przewijać →

Data Kamień milowy Komentarz
2017 czerwca – 2018 czerwca EOS ICO Zebrano ~4.2 mld USD
Czerwiec 14, 2018 Sieć główna aktywowana Osiągnięto próg głosów
Września 30, 2019 ugoda SEC Kara cywilna w wysokości 24 mln dolarów
2019-2020 Budowanie głosu ≈$150M + $30M domena
2021 Byczy kapitalizowany >10 mld USD (gotówka, BTC, EOS)
2024 Pozew ENF Dochodzone odszkodowanie przeciwko Block.one
2025 maja, Zmiana marki na Vaulta 1:1 EOS→Wymiana tokenów

Społeczność EOS po raz kolejny wykazała się odpornością po zmianie nazwy projektu na Sklepienie i tchnąć nowe życie w ekosystem. Platforma zajmuje obecnie 120. miejsce z kapitalizacją rynkową na poziomie 427.12 mln dolarów i dziennym wolumenem obrotu na poziomie 42.51 mln dolarów. W ramach rebrandingu, Vaulta wprowadziła nowy token użytkowy o nazwie (A).

Co istotne, podstawowe założenia projektu pozostają niezmienione. Zmieniona nazwa platformy nadal wykorzystuje blockchain EOS DPoS. Społeczność skupiła jednak swoje wysiłki na dostosowaniu platformy do potrzeb instytucji. W tym celu, dzięki wysiłkom społeczności, sieć nadal funkcjonuje i pozostaje w pewnym stopniu istotna.

Konkurencja wciąż nas niszczy

Sektor blockchain jest znacznie większy i bardziej ugruntowany niż w 2017 roku, a deweloperzy mają znacznie więcej możliwości w zakresie programowalnych sieci. Ostatecznie istnieje o wiele więcej wydajnych blockchainów, które spełniają swoje obietnice. W związku z tym EOS stracił wiele ze swojego blasku w tej konkurencyjnej atmosferze.

Lekcje dla inwestorów z ICO EOS

Istnieje kilka kluczowych lekcji, których EOS powinien udzielić inwestorom. Po pierwsze, pokazuje, jak uleganie szumowi informacyjnemu może prowadzić do strat w przyszłości. Pokazuje również, jak decentralizacja jest kluczowa dla utrzymania uczciwości i równowagi społeczności blockchain.

Być może najważniejsza lekcja, jaką Block.one dał inwestorom, wciąż jest przed nami. Jeśli ENF uda się zrealizować swoje plany zemsty na posiadaczach tokenów, będzie to wyraźny sygnał dla wszystkich firm blockchainowych, że muszą dotrzymać swoich obietnic.

EOS – przestroga przed chciwością

Cała saga EOS jest doskonałym przykładem tego, dlaczego warto nie spieszyć się z dołączeniem do inwestycji. Dodatkowe badania i ostrożność mogą uchronić Cię przed stratami, gdy liderzy projektów bezmyślnie wydają swoje fundusze na inne sieci.

Na razie społeczność EOS czeka na wieści dotyczące pozwu ENF, próbując jednocześnie odzyskać utraconą pozycję.

David Hamilton jest pełnoetatowym dziennikarzem i wieloletnim bitcoinistą. Specjalizuje się w pisaniu artykułów na temat blockchain. Jego artykuły zostały opublikowane w wielu publikacjach poświęconych bitcoinom, w tym Bitcoinlightning.com

Ujawnienie reklamodawcy: Securities.io przestrzega rygorystycznych standardów redakcyjnych, aby zapewnić naszym czytelnikom dokładne recenzje i oceny. Możemy otrzymać wynagrodzenie za kliknięcie linków do produktów, które sprawdziliśmy.

ESMA: Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z wysokim ryzykiem szybkiej utraty pieniędzy z powodu dźwigni finansowej. Od 74 do 89% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD. Powinieneś rozważyć, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz sobie pozwolić na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Zastrzeżenie dotyczące porad inwestycyjnych: Informacje zawarte na tej stronie służą celom edukacyjnym i nie stanowią porady inwestycyjnej.

Zastrzeżenie dotyczące ryzyka handlowego: Obrót papierami wartościowymi wiąże się z bardzo wysokim stopniem ryzyka. Handel dowolnym rodzajem produktów finansowych, w tym forex, kontraktami CFD, akcjami i kryptowalutami.

Ryzyko to jest wyższe w przypadku kryptowalut, ponieważ rynki są zdecentralizowane i nieuregulowane. Powinieneś mieć świadomość, że możesz stracić znaczną część swojego portfela.

Securities.io nie jest zarejestrowanym brokerem, analitykiem ani doradcą inwestycyjnym.